Google Ads czy Facebook Ads: co wybrać dla firmy

Okładka: Google Ads czy Facebook Ads: co wybrać dla firmy

Google Ads czy Facebook Ads? Krótko: Google zbiera popyt, który już istnieje, a Facebook go tworzy i domyka, więc pytanie nie brzmi “który kanał”, tylko “w jakiej proporcji”. W naszych kampaniach ta proporcja wyglądała skrajnie różnie w zależności od branży: kancelaria prawna wydawała 70% budżetu w Google Search, klinika medycyny estetycznej 70% w Google i 30% w Meta, a salon beauty 100% w Meta Ads. Wszystkie trzy układy były poprawne, bo wynikały z tego, gdzie w danej branży rodzi się decyzja klienta. Poniżej pokazujemy, jak dobrać proporcję dla swojej firmy na podstawie tych trzech realnych przypadków.

Czym różni się mechanika Google Ads od Facebook Ads?

Google Ads pokazuje reklamę osobie, która właśnie wpisała, czego potrzebuje: “adwokat sprawa spadkowa Warszawa”, “depilacja laserowa cena”. Intencja jest wysoka, więc konwersje przychodzą szybko, ale wolumen ogranicza liczba wyszukiwań, a kliknięcia w konkurencyjnych branżach są drogie.

Facebook i Instagram Ads pokazują reklamę osobie wybranej przez algorytm, która niczego w tej chwili nie szuka. Intencja jest niższa, za to zasięg praktycznie nieograniczony, kontakt tańszy, a formaty (wideo, karuzele, formularze błyskawiczne) pozwalają wywołać potrzebę, której klient jeszcze nie nazwał. To silnik kampanii leadowych: reklama z konkretną promocją plus formularz wypełniany w minutę.

Ta różnica mechaniki ma praktyczną konsekwencję: porównywanie kanałów po koszcie kliknięcia jest bez sensu. Klik z Google przy wysokiej intencji może być wart wielokrotnie więcej niż tańszy klik z Facebooka i odwrotnie, gdy oferta jest impulsowa.

Kiedy stawiać na Google Ads?

Wtedy, gdy klienci aktywnie szukają Twojej usługi i mają problem do rozwiązania teraz. Nasza kampania dla kancelarii prawnej to wzorcowy przypadek: budżet 3000 zł miesięcznie podzieliliśmy 70% na Google Search, 25% na Facebook i Instagram, 5% na Display, bo osoba z problemem prawnym nie czeka, aż reklama ją znajdzie, tylko sama wpisuje frazę w wyszukiwarkę. Efekt: około 99 wartościowych zapytań miesięcznie po 45,38 zł, przy których kancelaria ledwo nadążała z obsługą (case study kancelarii).

Do tej grupy należą usługi profesjonalne (prawo, księgowość, medycyna specjalistyczna), naprawy i sytuacje awaryjne oraz wszystko, co klient kupuje z porównaniem ofert w wyszukiwarce. Social media pełnią wtedy rolę drugiej linii: remarketing przypomina o firmie osobom, które odwiedziły stronę i jeszcze nie zadzwoniły. Porównanie samych wyszukiwarek zrobiliśmy osobno: Microsoft Ads czy Google Ads.

Kiedy stawiać na Facebook i Instagram Ads?

Wtedy, gdy popyt trzeba wywołać albo zebrać taniej, niż pozwala wyszukiwarka. Nasz projekt dla salonu beauty pod Warszawą prowadziliśmy w 100% w Meta Ads: kampanie formularzowe z konkretnymi promocjami zabiegów dawały kontakty po 8,47 zł na starcie i 13,90 zł przy skalowaniu, łącznie ponad 700 leadów miesięcznie z dwóch kont, co sfinansowało otwarcie drugiego studia (case study salonu). Wyszukiwarka nie dałaby tego wolumenu, bo mało kto wpisuje “wygładzanie rozstępów promocja” w Google.

To domena usług lokalnych z ofertą wizualną (beauty, fitness, gastronomia), promocji i pakietów, e-commerce z produktem kupowanym z impulsu oraz kampanii leadowych, w których formularz zbiera kontakt od razu w aplikacji. Jeśli rozważasz w tej roli inne platformy społecznościowe, porównanie TikTok Ads czy Meta Ads pokazuje, kiedy warto wyjść poza Facebooka.

Jak łączyć oba kanały w jednej strategii?

Najczęstszy dobry układ to Google na zbieranie popytu, Meta na budowanie marki i domykanie. W kampanii dla nowo otwartej kliniki medycyny estetycznej budżet około 3000 zł miesięcznie podzieliliśmy 70/30 między Google Ads i Facebook Ads: Search łapał osoby szukające konkretnego zabiegu w okolicy, a wideo i karuzele na Facebooku i Instagramie budowały rozpoznawalność nowej marki i wracały remarketingiem do niezdecydowanych. Efekt: wzrost liczby klientów o 70% w 3 miesiące przy koszcie leada 19 zł (case study kliniki).

Praktyczna kolejność dla firmy, która zaczyna: najpierw jeden kanał dopasowany do miejsca, gdzie rodzi się decyzja klienta (test od 2 do 3 tys. zł miesięcznie), pomiar konwersji od pierwszego dnia, a drugi kanał dopiero wtedy, gdy pierwszy działa i wiadomo, co dokładnie ma wspierać. Szersze widełki kosztów w różnych branżach zebraliśmy w benchmarku 20 kampanii w 11 branżach, a szczegółowe cenniki leadów rozpisaliśmy osobno dla kancelarii prawnych, medycyny estetycznej i branży beauty.

Podsumowanie: jak wybrać?

Zadaj sobie jedno pytanie: czy mój klient szuka tej usługi w Google, zanim ją kupi? Jeśli tak, zacznij od Google Ads i dołóż Metę jako wsparcie (kancelaria: 70/25/5, klinika: 70/30). Jeśli nie, bo kupuje z impulsu albo reaguje na promocję, zacznij od Facebook i Instagram Ads (salon beauty: 100% Meta). A jeśli nie masz pewności, porozmawiajmy; prowadzimy oba kanały jako Google Partner i Meta Business Partner, więc doradzimy proporcję na podstawie danych z podobnych firm, nie preferencji dla któregokolwiek z kanałów.

Powiązana usługa

Sprawdź, gdzie tracisz budżet reklamowy

Audytujemy kampanie na Meta, TikTok i Google Ads i pokazujemy konkretny plan poprawy.

FAQ

FAQ: Google Ads czy Facebook Ads

Jeśli klienci aktywnie szukają Twojej usługi w wyszukiwarce, zacznij od Google Ads i dołóż social media jako wsparcie. W naszej kampanii dla kancelarii prawnej podział wynosił 70% Google Search, 25% Facebook i Instagram, 5% Display, bo popyt na usługi prawne rodzi się w wyszukiwarce. Gdy usługa jest impulsowa i lokalna, proporcje się odwracają: dla salonu beauty 100% budżetu pracowało w Meta Ads.
Wtedy, gdy popyt trzeba wywołać, a nie zebrać: usługi lokalne z ofertą wizualną (beauty, fitness), promocje i pakiety, kampanie leadowe z formularzami oraz produkty kupowane z impulsu. W naszym projekcie dla salonu kosmetycznego kampanie formularzowe w Meta dawały ponad 700 leadów miesięcznie przy koszcie kilkunastu złotych za kontakt, bez udziału wyszukiwarki.
Tak i zwykle to łączenie wygrywa z wyborem jednego kanału. W kampanii dla kliniki medycyny estetycznej Google Ads (70% budżetu) zbierał osoby szukające zabiegu w okolicy, a Facebook i Instagram (30%) budowały świadomość i domykały decyzję remarketingiem; klinika urosła o 70% liczby klientów w 3 miesiące. Kanały pełnią różne role, więc porównywanie ich wprost po koszcie kliknięcia prowadzi do złych decyzji.
W naszych kampaniach sensowne testy zaczynały się od około 2000 zł miesięcznie w jednym kanale (salon beauty) do 3000 zł przy podziale na dwa kanały (klinika, kancelaria). Mniejsze kwoty nie dają algorytmom wystarczających danych do optymalizacji, więc wynik testu bywa przypadkowy.