Import kampanii Google Ads do Microsoft Ads krok po kroku

Kampanie z Google Ads przenosisz do Microsoft Ads na dwa sposoby: importem z poziomu panelu Microsoft Advertising albo przez bezpłatną aplikację Microsoft Advertising Editor. Cała operacja trwa kilkanaście minut i przenosi strukturę kampanii, grupy reklam, słowa kluczowe i teksty reklam. Problem w tym, że import to dopiero połowa roboty. Zanim włączysz kampanie, musisz poprawić stawki, wykluczenia, harmonogram i adresy docelowe, bo skopiowane ustawienia są dopasowane do zupełnie innej aukcji.
Microsoft Advertising Editor to bezpłatna aplikacja na Windowsa i macOS, która pozwala pobrać całe konto reklamowe na komputer, pracować na nim offline, masowo edytować kampanie i publikować zmiany jednym kliknięciem. Przy imporcie z Google Ads jest wygodniejsza niż panel, bo daje moment na przegląd wszystkiego przed startem wydatków.
Jak zaimportować kampanie z Google Ads do Microsoft Ads?
Kolejność, która działa najlepiej w praktyce:
- Załóż konto Microsoft Advertising i uzupełnij dane rozliczeniowe oraz strefę czasową. Strefy nie zmienisz później bez zakładania konta od nowa.
- Pobierz i zainstaluj Microsoft Advertising Editor, zaloguj się i pobierz konto na komputer.
- Wybierz import z Google Ads i zaloguj się na konto Google z uprawnieniami do kampanii, które chcesz przenieść.
- Zaznacz, co ma zostać przeniesione. Wybieraj świadomie: same kampanie aktywne, bez wstrzymanych grup reklam i bez archiwalnych eksperymentów.
- Zdecyduj o stawkach i budżetach. Możesz zaimportować wartości z Google albo ustawić własne. Rekomendujemy własne, o czym niżej.
- Przejrzyj wynik importu w Editorze, nanieś poprawki i dopiero wtedy opublikuj zmiany na koncie.
Import możesz też zaplanować jako cykliczny. Uważaj z tą opcją, bo synchronizacja potrafi cofnąć Twoje ustawienia. Jeśli ją włączasz, wyłącz nadpisywanie elementów zmienionych ręcznie w Microsoft Ads.
Co import przenosi, a czego nie przeniesie?
Import obsługuje strukturę konta, ale nie przenosi wszystkiego. To ważne, bo najczęstsze wpadki po starcie biorą się z rzeczy, których po prostu nie ma na nowym koncie.
| Przenosi się | Nie przenosi się |
|---|---|
| Kampanie, grupy reklam, słowa kluczowe | Historia konwersji i dane do uczenia strategii stawek |
| Teksty reklam i większość rozszerzeń | Tag pomiarowy i definicje celów konwersji |
| Wykluczające słowa kluczowe z kampanii | Część list odbiorców i danych własnych |
| Ustawienia lokalizacji i harmonogramu | Ustawienia rozliczeń i strefa czasowa konta |
Największa różnica dotyczy pomiaru. Microsoft Ads mierzy konwersje własnym tagiem UET i własnymi celami, więc do momentu jego wdrożenia konto nie widzi ani jednej konwersji. Bez tego kroku import daje kampanie, które wydają budżet i nie pokazują, co z tego wychodzi. Tag zakładaj przed startem, nie tydzień po.
Dlaczego kopiuj wklej z Google Ads przepala budżet?
Bo obie platformy działają w innej aukcji i mają innego użytkownika. Skopiowana kampania niesie ze sobą decyzje podjęte dla ruchu z Google: stawki wyliczone przy większej konkurencji, wykluczenia dopisywane latami do zapytań, których w Bing może w ogóle nie być, i budżety ustawione pod inny wolumen zapytań.
Efekt jest zwykle jeden z dwóch. Albo kampania nie wydaje budżetu, bo stawki są zbyt niskie dla nowego konta bez historii, albo wydaje go bardzo szybko na ruchu z sieci partnerskiej, którego nikt świadomie nie wybrał. W obu przypadkach wniosek brzmi tak samo: „Microsoft Ads nie działa”. A nie działa konkretne ustawienie, nie kanał.
Drugi powód jest bardziej podstępny. Skopiowane konto zwykle nie ma poprawnego oznaczenia ruchu, więc w analityce wszystko ląduje w jednym worku z Google. Podejmujesz wtedy decyzje o budżecie na podstawie danych, które mieszają dwa kanały.
Jak ustawić stawki i budżety zaraz po imporcie?
Zacznij od tego, żeby nie importować stawek z Google. Nowe konto nie ma historii konwersji, więc automatyczne strategie stawek nie mają na czym się oprzeć. Na starcie sensowniej ustawić własne stawki ręcznie i przejść na strategię automatyczną dopiero wtedy, gdy tag UET zbierze dane. Decyzję o momencie przełączenia podejmuje specjalista prowadzący konto, patrząc na liczbę konwersji, a nie na kalendarz.
Budżety dzienne też przelicz od nowa. Budżet z Google jest dopasowany do liczby zapytań w Google. W mniejszej wyszukiwarce ten sam budżet często się nie wydaje albo wydaje się na frazach ogólnych, które w Google były odcięte. Zacznij od kwoty, która pozwala zebrać dane, i skaluj po pierwszych konwersjach.
Punkty odniesienia dla kosztu leada w konkretnych branżach zebraliśmy w osobnym benchmarku CPL i ROAS z naszych kampanii Google i Meta. To dobra baza do ustalenia progu opłacalności, zanim policzysz go dla nowego kanału.
Jakie wykluczenia i ustawienia sieci sprawdzić po imporcie?
Trzy rzeczy do przejrzenia od razu po imporcie, zanim reklamy ruszą:
- Sieć partnerów wyszukiwania. Ruch z witryn partnerskich Microsoftu bywa tańszy, ale ma inną jakość niż ruch z samej wyszukiwarki. Na starcie warto go rozdzielić albo ograniczyć, żeby dało się ocenić jedno i drugie osobno.
- Wykluczające słowa kluczowe. Przejrzyj przeniesioną listę i usuń wykluczenia dopisane pod zapytania specyficzne dla Google. Zostaw te, które chronią przed ruchem bezwartościowym w każdej wyszukiwarce, na przykład „za darmo”, „praca”, „opinie pracowników”.
- Dopasowania słów kluczowych. Dopasowanie przybliżone w mniejszej aukcji zachowuje się inaczej i szybciej wychodzi poza temat. Pierwsze tygodnie prowadź na dopasowaniu ścisłym i do wyrażenia, a potem rozszerzaj na podstawie raportu wyszukiwanych haseł.
Raport wyszukiwanych haseł sprawdzaj codziennie przez pierwszy tydzień. To najtańszy sposób na wyłapanie zapytań, których nie było w Google, i dopisanie wykluczeń, zanim zjedzą budżet miesiąca.
Co zrobić z harmonogramem, lokalizacją i językiem?
Harmonogram przenosi się razem z kampanią, ale liczy się według strefy czasowej konta Microsoft, a nie konta Google. Jeśli strefy się różnią, reklamy wyświetlają się o innych godzinach, niż zakładasz. Sprawdź to przed startem, bo strefy czasowej konta nie zmienisz po jego założeniu.
Ustawienia języka to najczęściej pomijany szczegół. Microsoft Ads ma osobne ustawienie języka kampanii i po imporcie potrafi zostać wartość, która nie pasuje do polskiego rynku. Kampania wtedy technicznie działa, tylko prawie nikt jej nie widzi. Zawsze zweryfikuj język i lokalizację ręcznie.
Przy lokalizacji zwróć uwagę na opcję dotyczącą osób obecnych w danym miejscu oraz zainteresowanych nim. Ustawienie zainteresowania potrafi dołożyć ruch spoza Twojego obszaru działania, co przy firmie usługowej z jednym miastem oznacza wprost przepalony budżet.
Czy strony docelowe i pomiar działają po imporcie?
Adresy docelowe przenoszą się razem z reklamami, razem z parametrami śledzenia z Google. Tu powstaje najczęstszy błąd całego procesu: w linkach zostaje oznaczenie źródła jako google i cpc, więc w Google Analytics 4 cały ruch z Bing raportuje się jako Google. Po miesiącu masz dane, na podstawie których nie da się podjąć żadnej decyzji.
Zrób trzy rzeczy. Zamień parametry UTM na własne dla Microsoft Ads. Usuń szablony śledzenia oparte na parametrach dostępnych wyłącznie w Google Ads, bo w Microsoft nie zadziałają i mogą uszkodzić link. Sprawdź kliknięciem każdą przeniesioną reklamę, czy adres otwiera się poprawnie.
Na końcu wdróż tag UET i zdefiniuj cele konwersji, które faktycznie coś znaczą dla firmy: wysłany formularz, telefon, zakup. Jeśli chcesz przekazywać do systemów reklamowych informację o jakości leada, a nie tylko o jego pozyskaniu, przyda się pomiar po stronie serwera spięty z Twoim CRM.
Kiedy przenoszenie kampanii do Microsoft Ads się nie opłaca?
Powiemy wprost, bo to oszczędza czas. Microsoft Ads nie ma sensu, jeśli w Twojej niszy planer słów kluczowych Microsoftu pokazuje śladowy wolumen zapytań. Mniejsza wyszukiwarka to mniejsza liczba wyszukiwań i przy bardzo wąskiej branży może się okazać, że kanał nie dowiezie nawet kilkudziesięciu kliknięć miesięcznie. Wtedy lepiej dołożyć budżet tam, gdzie już działa, na przykład w kampaniach Google Ads.
Nie warto też otwierać nowego kanału, gdy na obecnym koncie nie ma poprawnego pomiaru konwersji. Bez tego nie porównasz kosztu pozyskania klienta między kanałami i decyzja o przenoszeniu budżetu będzie zgadywaniem.
Prowadzimy kampanie od 2018 roku i obsłużyliśmy ponad 350 klientów z ponad 20 branż. Jesteśmy Google Partnerem i Meta Business Partnerem na poziomie Badged. Tę samą dyscyplinę przenosimy na kampanie Microsoft Ads: najpierw pomiar, potem struktura, na końcu skalowanie.
Chcesz sprawdzić, czy w Twojej branży ten kanał się spina, zanim przeniesiesz budżet? Odbierz bezpłatną konsultację, przejrzymy Twoje konto Google Ads i policzymy, co realnie da się przenieść.


