Ile kosztuje reklama na Pinterest? Ceny i rozliczenia

Pinterest nie ma cennika. Ustalasz limit wydatków dzienny albo całkowity, a platforma w tych granicach licytuje w aukcji i dobiera, komu oraz gdzie wyświetlić Twój materiał. Płacisz zwykle za tysiąc wyświetleń, za kliknięcie albo za obejrzenie wideo, zależnie od celu kampanii. Realną cenę poznajesz jednak po stronie wyniku: koszt zakupu, koszt leada i zwrot z wydatków. Na Pintereście dochodzi do tego rzecz, której nie ma w pozostałych kanałach: między pierwszym kontaktem z reklamą a zakupem mija dużo więcej czasu, więc raport z pierwszego tygodnia niemal zawsze pokazuje gorszy wynik, niż kampania faktycznie dowiozła.
Poniżej rozkładamy ten rachunek na części: z czego składa się koszt, za co dokładnie płacisz, dlaczego okno konwersji jest tu dłuższe i jak nie wyłączyć kampanii, która zaczynała zarabiać.
Z czego składa się koszt kampanii na Pintereście?
Na rachunek składają się trzy warstwy, a większość firm porównuje tylko pierwszą.
Wydatek mediowy. Budżet, który przechodzi przez aukcję. Ustalasz limit dzienny lub na cały czas trwania kampanii i to jedyna kwota widoczna w panelu.
Produkcja materiałów. Na Pintereście ta warstwa waży więcej niż gdziekolwiek indziej, bo cały serwis opiera się na obrazie. Zdjęcie produktu w kontekście, format pionowy, czytelny opis. Przy słabej fotografii produktowej żadne ustawienie kampanii nie uratuje wyniku, a budżet mediowy po prostu się spala.
Obsługa i pomiar. Tag konwersji, katalog produktowy, zdarzenia zakupowe, przekazanie danych do analityki. Bez tej warstwy nie odróżnisz kampanii, która zarobiła, od takiej, która wygenerowała same zapisy pinów.
Dwie firmy z identycznym budżetem mediowym dostają zupełnie inne wyniki i różnicę robią zwykle warstwy druga i trzecia, nie wysokość stawki.
Za co dokładnie płacisz w Pinterest Ads?
Pinterest rozlicza się w kilku modelach, a wybór wynika z celu kampanii:
- CPM, koszt tysiąca wyświetleń. Płacisz za dotarcie. Standard przy budowaniu rozpoznawalności i przy kampaniach nastawionych na zakup, w których system szuka osób najbardziej skłonnych do konwersji.
- CPC, koszt kliknięcia. Płacisz, gdy ktoś przejdzie na Twoją stronę. Sensowne przy kierowaniu ruchu do konkretnej kategorii produktów.
- Koszt obejrzenia wideo. Rozliczenie dla formatów wideo, gdzie liczy się obejrzenie materiału, a nie przejście dalej.
- Katalog produktowy. To nie osobny model rozliczenia, ale mocno zmienia koszt efektu: asortyment trafia do reklam automatycznie razem z cenami i dostępnością, więc nie budujesz kreacji ręcznie dla każdego produktu.
O finalnej stawce decyduje aukcja, nie cennik. Ty ustalasz limit wydatków i cel, platforma dobiera miejsce emisji. Wygrywa nie ten, kto oferuje najwięcej, tylko ten, którego materiał najlepiej pasuje do tego, czego dany użytkownik szuka.
Dlaczego okno konwersji na Pintereście jest dłuższe?
Bo ludzie wchodzą tam planować, a nie kupować od razu. Remont, wesele, garderoba na sezon, prezenty na święta. Użytkownik przegląda propozycje, zapisuje te, które mu pasują, do własnej tablicy i wraca do nich, gdy decyzja dojrzeje. Między pierwszym kontaktem a transakcją mijają tygodnie, a nie minuty.
Do tego dochodzi druga cecha serwisu: materiał nie znika z obiegu po kilku godzinach, jak wpis w klasycznym feedzie. Trafia do wyszukiwarki Pinteresta i do tablic użytkowników, a stamtąd wraca do nich przy kolejnych sesjach. Ruch z dobrze dobranych materiałów potrafi utrzymywać się długo po zakończeniu kampanii.
Dla kosztu ma to konkretną konsekwencję. Kliknięcie księguje się dziś, a sprzedaż przypisuje się za dwa albo cztery tygodnie. W raporcie oglądanym na bieżąco koszt zakupu wygląda dramatycznie wysoko, choć w rzeczywistości spada z każdym kolejnym tygodniem domykania się okna.
Dlaczego raport z pierwszego tygodnia zaniża wynik?
Bo pokazuje wydatek w pełnej wysokości i tylko część efektu. Wydatek jest natychmiastowy, konwersje spływają z opóźnieniem. To sytuacja, w której najwięcej dobrych kampanii na Pintereście zostaje wyłączonych przedwcześnie.
Typowy schemat wygląda tak: firma odpala kampanię, po siedmiu dniach zestawia ją z wynikami z Facebooka, widzi kilkukrotnie gorszy koszt zakupu i wstrzymuje budżet. Trzy tygodnie później w statystykach pojawiają się transakcje z tych samych pinów, tylko kampanii już nie ma.
Co z tym zrobić:
- Ustal z góry, kiedy oceniasz kampanię. Termin ma uwzględniać pełne okno konwersji, nie pierwszy weekend.
- Nie porównuj kanałów w tym samym oknie. Kanał z krótkim cyklem decyzyjnym zawsze wygra siedmiodniowe zestawienie.
- Zadbaj o pomiar po stronie serwera. Blokady w przeglądarkach gubią część zdarzeń, a przy dłuższym oknie ta strata boli podwójnie. Jak to działa, opisaliśmy przy pomiarze server side.
- Patrz na trend przypisanych zakupów, a nie na jeden zrzut ekranu z panelu.
Jaki budżet na start ma sens?
Sensowne minimum wyznacza liczba konwersji, nie kwota. Kampania nastawiona na sprzedaż potrzebuje pewnej liczby zdarzeń, żeby przestać zgadywać, kto reaguje na Twoją ofertę. Przy zbyt małym budżecie ta liczba nigdy nie zostaje osiągnięta i wynik jest słaby nie dlatego, że wydajesz mało, tylko dlatego, że system nie ma z czego wyciągać wniosków.
Na Pintereście dochodzi drugi czynnik: czas. Nawet dobrze zaplanowany budżet potrzebuje dłuższego okresu testowego niż w wyszukiwarce, bo trzeba doczekać domknięcia okna konwersji.
Praktyczna kolejność liczenia:
- Policz wartość klienta. Średnia wartość koszyka razy liczba zakupów w cyklu życia.
- Ustal pułap kosztu pozyskania, przy którym sprzedaż nadal się spina.
- Sprawdź, ile transakcji miesięcznie potrzebujesz, żeby dowieźć plan.
- Przemnóż i dodaj okres testowy dłuższy niż w innych kanałach.
Jeśli wynik wychodzi poniżej progu, przy którym kampania zdąży się czegokolwiek nauczyć, lepiej zacząć od kanału o szybszej pętli zwrotnej.
Ile kosztuje sprzedaż z Pinteresta na tle innych kanałów?
Uczciwa odpowiedź: nie mamy własnych, potwierdzonych danych o koszcie leada i zwrocie z wydatków z Pinteresta, więc nie podamy tu liczby udającej benchmark. Mamy za to zebrane wyniki z kampanii w innych kanałach i one dobrze pokazują skalę różnic między branżami.
W benchmarku CPL i ROAS z 20 kampanii w 11 branżach koszt leada mieścił się między 8 a 45 zł, od 8 do 14 zł w beauty po 30 do 45 zł w kancelarii prawnej. Po stronie sklepów zwrot z wydatków wyniósł 3,58 przy obuwiu medycznym i od 10 do 16 przy karmie BARF. Ten sam mechanizm działa na Pintereście: o wyniku decyduje branża, marża i jakość materiału, a nie sama platforma.
Stąd zasada porównywania kanałów. Nie zestawiaj kosztu kliknięcia z Pinteresta z kosztem kliknięcia z Facebooka, tylko koszt zakupu policzony po pełnym oknie konwersji. Przy krótkim oknie porównanie jest zawsze przekłamane na niekorzyść Pinteresta.
Kiedy reklama na Pintereście się nie opłaca?
Powiemy wprost, bo to oszczędza pieniądze obu stronom.
Pinterest zwykle działa, gdy produkt da się pokazać zdjęciem, decyzja zapada powoli i opiera się na wyglądzie: wnętrza, meble, dekoracje, oświetlenie, moda, biżuteria, uroda, artykuły ślubne, remonty, podróże, prezenty. Klient najpierw zbiera pomysły, potem kupuje.
Pinterest zwykle nie działa przy usługach pilnych, w których klient szuka wykonawcy na już, przy produktach bez wartości wizualnej, przy ofertach kierowanych wyłącznie do firm i wtedy, gdy nie masz porządnej fotografii produktowej. Nie sprawdzi się też jako kanał ratunkowy, gdy potrzebujesz sprzedaży w dwa tygodnie, bo mechanika tego serwisu tego nie dowiezie.
Jeśli Twój asortyment mieści się w pierwszej grupie, ale materiały zdjęciowe są słabe, zwykle radzimy zacząć od zdjęć. To tańsza inwestycja niż budżet mediowy przepalony na kreacjach, których nikt nie zapisze.
Jak sprawdzić, czy nie przepłacasz za reklamę na Pintereście?
Cztery rzeczy do zweryfikowania na własnym koncie:
- Czy mierzysz zakup, a nie zapis pinu. Zapisy i kliknięcia w powiększenie zdjęcia wyglądają dobrze w raporcie, ale nie płacą faktur.
- Czy katalog produktowy jest podłączony. Bez niego budujesz kreacje ręcznie, co przy większym asortymencie podnosi koszt obsługi i ogranicza zasięg oferty.
- Czy oceniasz kampanię po pełnym oknie konwersji. Wnioski z pierwszych dni prowadzą do wyłączania kampanii, które dopiero zaczynały pracować.
- Czy masz więcej niż jeden materiał w rotacji. Pojedyncze zdjęcie wypala się szybciej, a wtedy rośnie koszt dotarcia do tej samej grupy.
Jeśli chcesz przejść to punkt po punkcie na swoim koncie, tym zajmujemy się przy prowadzeniu kampanii Pinterest Ads. Działamy od 2018 roku, obsłużyliśmy ponad 350 klientów z ponad 20 branż, jesteśmy Google Partnerem i Meta Business Partnerem na poziomie Badged.
Ile bierze agencja za prowadzenie: konkretna liczba
W adsfox prowadzenie kampanii w jednym kanale zaczyna się od 980 zł miesięcznie. Przy większej liczbie kanałów cena jednostkowa za kanał jest wyraźnie niższa, bo część pracy (pomiar, analityka, poznanie Twojej oferty) wykonujemy raz dla całości. Na cenę wpływa też zakres współpracy przy treściach (czy kreacje przygotowujemy my, czy dostarczasz je Ty) oraz wysokość budżetu reklamowego, bo bierzemy odpowiedzialność za jego wydawanie i im większe pieniądze, tym większe ryzyko po naszej stronie. Pełne zasady rozpisaliśmy w cenniku prowadzenia kampanii.
Co zapamiętać o kosztach reklamy na Pinterest
Cennika nie ma. Ustalasz limit wydatków, platforma wykorzystuje go w aukcji, a Ty płacisz za wyświetlenia, kliknięcia albo obejrzenia wideo. Prawdziwy koszt widać dopiero w koszcie zakupu policzonym po domknięciu okna konwersji, które jest tu wyraźnie dłuższe niż w pozostałych kanałach. Największym błędem nie jest za wysoka stawka, tylko ocenianie kampanii po siedmiu dniach i wyłączanie jej, zanim spłyną konwersje.
Odbierz bezpłatną konsultację - sprawdzimy, czy Twój asortyment i zdjęcia dają temu kanałowi szansę, i powiemy wprost, jeśli lepszym wyborem będzie inna platforma.


